Jak tani wskaźnik laserowy może wylądować samolotem i dlaczego jest to przestępstwo federalne

9

To brzmi jak teoria spiskowa lub fabuła filmu. Ale to nieprawda. W rzeczywistości możesz unieruchomić samolot za pomocą taniego wskaźnika laserowego. Wszyscy z nich korzystaliśmy. Są standardowym narzędziem do prezentacji biznesowych. To idealna zabawka dla kotów. Jednak kierowanie takiego promienia na samolot jest nie tylko niegrzeczne. To niebezpieczne. I to jest przestępstwo.

Mechanika tego zagrożenia jest prosta, ale przerażająca. Według Federalnego Biura Śledczego (FBI) wiązka światła z urządzenia ręcznego skierowana w stronę samolotu może pokonać odległość ponad mili. To nie jest literówka. Pokonuje tę odległość bez znaczącej utraty intensywności. Piloci opisują to uczucie jako działanie przypominające miganie kamery nocą w całkowicie ciemnym samochodzie. Wyobraź sobie to. W środku nocy. Podczas próby posadzenia wielometrowej metalowej rury.

Fizyka wiązki

Ludzie często błędnie rozumieją, dlaczego jest to problem. Patrzą na moc znamionową i wzruszają ramionami. Zwykłe wskaźniki laserowe, które można kupić w sklepie z artykułami biurowymi lub przekazać klubom astronomicznym, mają moc około 5 miliwatów. To ledwo wystarczy do oświetlenia małego pokoju. Wydaje się bezpieczne.

Ale światło zachowuje się tutaj inaczej. Żarówka rozprasza światło we wszystkich kierunkach. Oświetla całą przestrzeń. Laser koncentruje to światło w wąską wiązkę. Rozprasza się bardzo powoli. Cała energia pozostaje skupiona. Uderza w kokpit jak skupiona igła.

To nie są teoretyczne spekulacje. To jest wymierzony fakt. Federalna Administracja Lotnicza (FAA) dysponuje danymi na temat dokładnych możliwości zielonego lasera o mocy 5 miliwatów. Jest w stanie spowodować oparzenia siatkówki na odległość do 50 stóp (około 15 metrów). To długość małego autobusu. Uszkodzenia są nieodwracalne.

Strefa niebezpieczna

Bardziej powszechnym zagrożeniem jest oślepienie. Typowy zielony wskaźnik laserowy może spowodować chwilową ślepotę z odległości prawie ćwierć mili. To jest 350 metrów. Jest blisko.

Najgorszy scenariusz miał miejsce 2 mile dalej. To 3 kilometry. Pilot spojrzał na 5-miliwatową wiązkę lasera. Zakłócało to widzenie do tego stopnia, że ​​spowodowało przerwanie lądowania. Pilot nie widział pasa startowego. Nie widział wyraźnie instrumentów. Musiał przejść drugą turę. Jest to manewr wymagający dużego stresu. Wymaga koncentracji. Laser natychmiast usuwa to skupienie.

Na koniec 2013 r. nie stwierdzono oficjalnie żadnego wypadku lotniczego, który został spowodowany przez wskaźnik laserowy powodujący katastrofę. Istnieje jednak realne ryzyko wyrządzenia szkody. Pilita trafiła do szpitala z oparzeniami siatkówki. Niektórzy doznali tymczasowej ślepoty, która trwała godzinami. Nie są to drobne niedogodności. To są traumatyczne wydarzenia.

Dlaczego wyczucie czasu jest ważne

Ataki nie są przypadkowe. Występują, gdy statek powietrzny znajduje się najbliżej ziemi. Start i lądowanie. W takich momentach niebezpieczeństwo jest największe. Niewielkie rozproszenie uwagi podczas tych faz stanowi ogromne ryzyko. Margines błędu jest już niewielki. Błysk lasera dodaje warstwę chaosu, na który Peelity nie mogą sobie pozwolić.

FAA i FBI ściśle monitorują te incydenty. Nie ignorują tego problemu. Celem jest zapobieganie atakom, zanim doprowadzą do katastrofy. Logika jest tu słuszna. Nawet jeśli samolot nie spadnie z nieba, ryzyko jest zbyt duże.

Konsekwencje prawne

W USA prawo jest jasne. Celowe skierowanie wiązki lasera na samolot jest przestępstwem. Może ci się wydawać, że po prostu żartujesz. Możesz myśleć, że kierujesz promień na Księżyc. Ale jeśli wiązka trafi