Nie spiesz się ze sprzedażą swojego starego aparatu. Zamień go w maszynę duchów na podczerwień

11

Mój Canon 6D ma już 14 lat. Miały już lepsze dni, kiedy spędzał je głównie pod warstwą kurzu na półce, podczas gdy całą uwagę skupiały na nim jego cenni następcy — Leica i EOS R5 za 8000 dolarów. Sytuacja jest, szczerze mówiąc, smutna.

Przeglądałem rynek używanego sprzętu. Ceny były obraźliwe. Na porządny obiad nie wystarczyłoby, a tym bardziej na nowy obiektyw. Potem przestałem myśleć jak sprzedawca i zacząłem myśleć jak haker.

Daj mu nową pracę. Niech strzelają w podczerwieni.

Światło podczerwone to coś więcej niż tylko filtr. To zupełnie inny sposób widzenia świata.

To nie jest łatwe. Nie można tu po prostu przełączyć przełącznika. Konieczne jest otwarcie obudowy i zmodyfikowanie matrycy tak, aby przestała odbierać światło widzialne i zaczęła pochłaniać promienie podczerwone. Nie jestem technikiem o bystrym oku, więc wysłałem aparat do firmy Pro Tech Photographic w Wielkiej Brytanii. 320 funtów. Około 400 dolarów. Bezcenne, ale tańsze niż kupno nowego „ciała”, które pokochasz znacznie mniej. W USA takie usługi świadczy Kolari Vision. Nie korzystałem z nich, ale ich reputacja jest nienaganna.

Co stanie się dalej?

Zielone obiekty – trawa, drzewa, liście – dosłownie eksplodują. Chlorofil odbija światło podczerwone z niesamowitą siłą. Gołym okiem jest to nudny las. A poprzez zmodyfikowaną matrycę – olśniewający biały krajobraz. To są fałszywe kolory. Surrealizm. Błękitne niebo, białe liście, świat, który wymyka się logice, ale wygląda niesamowicie.

Mógłbym przy tym zostać. Ale kontynuowałem swoje eksperymenty.

Magia nie tkwi w kolorach. Magia w wersji monochromatycznej.

Wykonuj czarno-białe zdjęcia w podczerwieni. Skorzystaj z najbardziej nieznośnych warunków pogodowych do zwykłej fotografii – palącego południowego upału. Twarde cienie. W szczytowym momencie wszyscy uciekają w poszukiwaniu schronienia. Tego właśnie chcę. Potrzebuję tego kontrastu. Fotografia w podczerwieni uwielbia surowość południowego słońca.

Niebo staje się ciemne. Nie tylko niebieski, ale i ciężki. Prawie czarny. Chmury puchną jak waciki na tle absolutnej pustki. Konwertuj pliki RAW na czarno-białe, aby uzyskać czysty dramat.

Zabrałem ten pakiet ze sobą na wyspę Ski w Szkocji. Pustynia. Wilgotny. Doskonały.

Otrzymałem zdjęcia, które kosztowałyby mnie tysiące dolarów, gdybym próbował osiągnąć taki efekt konwencjonalnymi środkami. W rzeczywistości? Podobają mi się bardziej. Patrzę na kolorowy materiał filmowy z mojego R5 i widzę jego sprawność techniczną. Patrząc na te czarno-białe krajobrazy w podczerwieni, widzę coś dziwnego. Coś żywego.

Można zastosować filtr podczerwieni przykręcany z przodu obiektywu. Tak, jasne. Każdy, kto ma gwint filtrujący, może go kupić.

Ale jest niuans.

Takie filtry blokują wszystko z wyjątkiem widma podczerwieni. Oznacza to, że przez obiektyw przechodzi prawie zero światła. Kamera zaczyna się „dusić”. Jesteś zmuszony używać długich czasów otwarcia migawki. Sekundy, może więcej.

Ręce się trzęsą. Ramki są rozmazane. Wymagany statyw. Dla każdego. Bezwyjątkowo. zdjęcie.

Noszenie statywu przez szkockie wzgórza to katorżnicza praca. Niezadowolenie. Brak elastyczności. Modyfikacja matrycy umożliwia fotografowanie z ręki. Szybko. Łatwo. Uchwyć chaotyczne, prawdziwe chwile w eterycznej ciszy.

Po co trzymać przestarzałą obudowę tylko dla jednej sztuczki?

Być może dlatego, że magia staje się sztuką, gdy przestajesz postrzegać narzędzie jako przedmiot konsumpcyjny. Kamera nie wie, że jest stara. Ona wie tylko to, co widzi.

Pokaż jej światło, które jest poza naszym zasięgiem wzroku. I zobacz, co pamięta.