Coroczny festiwal muzyczny Coachella od dawna nazywany jest „Olimpiadą Influencerów” – areną, w której stawka jest wysoka, a twórcy treści z życia wziętych walczą o umowy sponsorskie, reprezentację agencji i wpływ społeczny. Jednak w tym roku do walki wkroczyła nowa klasa konkurentów: Influencerzy generowani przez sztuczną inteligencję.
Te syntetyczne postacie, istniejące wyłącznie na ekranach cyfrowych, zalewają media społecznościowe doskonale skadrowanymi zdjęciami z festiwalu, często pozując obok prawdziwych celebrytów i blogerów. W miarę postępu technologii generatywnej sztucznej inteligencji granica między rzeczywistością a fikcją staje się coraz bardziej niewyraźna.
Sztuka cyfrowego oszustwa
Chociaż próba „raczej pojawiać się niż być” na festiwalach jest powszechną taktyką zwykłych influencerów, sztuczna inteligencja przeniosła tę praktykę na nowy poziom umiejętności. Istnieją dwa główne sposoby działania tych syntetycznych kreatorów:
- Etykieta twórcy cyfrowego: niektóre konta używają w opisie profilu niejasnej terminologii, takiej jak „twórca cyfrowy” lub „wirtualna dusza”. To sformułowanie stwarza wrażenie przejrzystości bez bezpośredniego uznania, że postać nie jest całkowicie ludzka.
- Całkowite przebranie: Inne relacje w ogóle nie wspominają o ich syntetycznym charakterze. Popularne profile, takie jak Ammarathegoat i Miazelu, publikują fascynujące zdjęcia atrakcji Coachelli i obserwacji celebrytów bez żadnego powiadomienia o wykorzystaniu sztucznej inteligencji, opierając się na wysokiej jakości wizualnej nowoczesnych narzędzi generatywnych w celu oszukania widzów.
Dlaczego „fałszywa” obecność ma znaczenie
Motywacją stojącą za wpisami AI na Coachelli nie jest tylko próżność; Jest to wykalkulowane posunięcie podyktowane chęcią monetyzacji i zasięgu.
1. Używanie grawitacji celebrytów
Tworząc awatary AI obok gwiazd takich jak Kardashianki i Justin Bieber, konta te wykorzystują ogromną liczbę wyszukiwań i bazy fanów powiązane z prawdziwymi gwiazdami. To niezwykle skuteczny sposób na przyciągnięcie uwagi i skierowanie ruchu do konkretnych profili.
2. Przekierowanie na platformy płatne
Znaczącym trendem jest wykorzystywanie influencerów AI do kierowania ruchu do usług subskrypcyjnych, takich jak OnlyFans czy Fanvue. Platformy te często lepiej akceptują treści generowane przez sztuczną inteligencję. Na przykład postać AI Nikki Bellini otrzymała podobno setki prawdziwych zaproszeń na Coachellę, co podkreślało rozdźwięk między obecnością cyfrową a rzeczywistością fizyczną.
3. Sprzedawanie „instrukcji”
Co ciekawe, istnieje różnica między płciami w sposobie, w jaki twórcy ujawniają swoją naturę. Podczas gdy wiele żeńskich awatarów milczy na temat swojego syntetycznego pochodzenia, konta sztucznej inteligencji mężczyzn chętniej przyznają się do tego, że są sztuczną inteligencją, ale zwykle wykorzystują to jako atut. Wykorzystują swoją obecność na wydarzeniach takich jak Coachella, aby sprzedawać szybkie tutoriale inżynieryjne i oprogramowanie, które uczy użytkowników, jak tworzyć własnych cyfrowych bliźniaków.
„Martwy Internet” i erozja zaufania
Rozpowszechnianie się tych kont rodzi podstawowe pytanie: czy możemy ufać temu, co widzimy w naszych kanałach?
Zjawisko to wzmacnia Teorię martwego Internetu – pogląd, że duża część Internetu staje się zamkniętą pętlą, w której boty wchodzą w interakcję z botami. Gdy użytkownicy w komentarzach reagują prawdziwą zazdrością lub zachwytem na widok zdjęcia osoby, która nie istnieje, świadczy to o rosnącej luce w umiejętnościach cyfrowych.
„Teraz nie możemy nawet bezpiecznie cieszyć się wydarzeniem z daleka, nie zastanawiając się, ile z tego, co widzimy, dzieje się w rzeczywistości”.
Biznes w fałszywych realiach
Z marketingowego punktu widzenia przejście na sztuczną inteligencję ma charakter czysto ekonomiczny. Podczas gdy marki płacą prawdziwym influencerom ogromne sześciocyfrowe sumy za udział w Coachelli, inwestowanie w syntetycznych influencerów jest znacznie tańsze. Nie ma kosztów lotów, rezerwacji hoteli ani ryzyka „ludzkich” skandali.
Ponieważ marki zaczynają rozważać opłacalność sponsorowania osób zajmujących się sztuczną inteligencją, głównym problemem pozostaje brak jasnego ujawniania informacji. Jeśli konsumenci nie będą w stanie odróżnić prawdziwej osoby od zaprogramowanego obrazu, wartość autentyczności w marketingu cyfrowym może zostać utracona na zawsze.
Wniosek: Ekspansja osób wpływających na sztuczną inteligencję na Coachelli stanowi punkt zwrotny w mediach społecznościowych, ponieważ pogoń za zaangażowaniem i zyskiem coraz bardziej odbiega od rzeczywistości fizycznej, co sprawia, że widzom niż kiedykolwiek trudniej jest odróżnić prawdę od sprytnej imitacji.





























