Pamiętacie Zorę, Twendy One czy Robear’a? Jeśli śledziłeś rozwój robotyki w połowie 2010 roku, te nazwy są prawdopodobnie Ci znane. Była to pierwsza fala japońskich robotów domowych i medycznych, która obiecała zmienić sposób, w jaki żyjemy. Jednak narracja uległa zmianie. Nie mówimy już tylko o asystentach domowych. Rozmowa zeszła na temat autonomicznych robotów mobilnych, w skrócie AMR.
Maszyny te trafiły ostatnio na pierwsze strony gazet w związku z dezynfekcją pomieszczeń w czasie pandemii. Ale to był dopiero początek. Teraz podejmują ciężką pracę w sektorach przemysłowych. Są elastyczne. Współpracują. I są wszędzie.
Dlaczego pojazdy AMR są lepsze od tradycyjnych pojazdów AGV
Rzeczywistość jest taka: firmy są zmęczone bolesnymi zadaniami logistycznymi. Przez wiele lat operatorzy ręcznie przemieszczali wózki i używali wózków widłowych do ręcznego przenoszenia ładunków. To było nieskuteczne. To było niebezpieczne. I to było nudne.
AMR wejdź na scenę.
W przeciwieństwie do starszych pojazdów sterowanych automatycznie (AGV), pojazdy AMR do nawigacji nie wymagają taśmy magnetycznej, kabli ani czujników fizycznych wbudowanych w podłogę. Są mądrzy. Do precyzyjnej nawigacji wykorzystują skanery 3D, inteligentne kamery i zaawansowane czujniki. Mapują środowisko w czasie rzeczywistym. Unikają kolizji. Nie utkną, ponieważ pudełko jest nie na swoim miejscu.
„Najbardziej zaawansowani AMR wiedzą nawet, jak otwierać drzwi i korzystać z wind”.
Ten poziom autonomii zmienia wszystko. Pozwala to na prawdziwą mobilność w obrębie danego obwodu. Oznacza to, że możesz zmienić konfigurację układu magazynu bez konieczności zmiany okablowania podłogi. Roboty dostosowują się do przestrzeni, a nie odwrotnie.
Jak rozwiązania AMR zmieniają dynamikę miejsca pracy
Prawdziwa innowacja nie polega tylko na przeprowadzce. To jest w interakcji.
Branże wymagają elastyczności i bezpieczeństwa. Chcą robotów, które będą pracować z ludźmi, a nie tylko obok nich. Na tym właśnie polega istota modelu robota współpracującego (cobota). Europejski przemysł zdał sobie z tego sprawę wcześnie. Projekt ColRobot, koordynowany przez Instytut Sztuki i Rzemiosła (Arts et Métiers) i finansowany na kwotę 4 milionów euro, zgromadził 11 partnerów. Do połowy 2019 r. stworzyli dwa coboty demonstracyjne dla przemysłu motoryzacyjnego i lotniczego.
To nie był jednorazowy eksperyment. Wiele firm poszło w ich ślady.
Dlaczego jest to ważne dla przeciętnego pracownika? Pozwala pozbyć się rutyny. AMR zajmuje się transportem. Ludzie biorą udział w podejmowaniu decyzji lub wykonywaniu zadań wymagających umiejętności motorycznych, w których roboty są wciąż słabe. Rezultatem jest bezpieczniejszy i wydajniejszy przepływ pracy. Robot nie zastępuje człowieka; przejmuje na siebie ciężką pracę fizyczną, pozwalając osobie skoncentrować się na bardziej wartościowych zadaniach.
Technologie stojące za ruchem
Być może zastanawiasz się, co napędza te maszyny. Jest to połączenie sprzętu i oprogramowania.
- Systemy nawigacji: Lidary i kamery 3D pozwalają robotowi „widzieć” przeszkody i wytyczać trasę.
- Czujniki: Czujniki zbliżeniowe i wykrywające kolizje zapewniają bezpieczeństwo wokół operatorów.
- Integracja: Mogą przenosić ramiona robotyczne lub przenośniki taśmowe, co wykracza poza zwykły transport.
To nie jest science-fiction. Taka jest obecna rzeczywistość przemysłowa. Autonomiczny Robot Mobilny nie jest już prototypem. Jest to standardowe narzędzie w nowoczesnym łańcuchu dostaw.
Dokąd to zmierza
Jesteśmy świadkami przejścia od izolowanej automatyzacji do systemów zintegrowanych. Inteligentny pojazd autonomiczny staje się graczem zespołowym. Otwiera drzwi. Korzysta z wind. Działa w pobliżu ludzi, nie powodując szkody.
Ale krajobraz wciąż ewoluuje. Jak pogodzić efektywność i bezpieczeństwo? Ile autonomii to za dużo? Producenci zastanawiają się obecnie nad tymi pytaniami.
Roboty są tutaj. Są mądrzejsi niż myśleliśmy. I nie wrócą do laboratorium.






























