Kodak Charmera: nostalgiczna zabawka, a nie aparat

16

Kodak Charmera to niewielki aparat, który można przymocować do breloczka do kluczy i kosztuje zaledwie 35 dolarów. Pomimo niskiej ceny i niewielkich rozmiarów, urządzenie to nie tylko nostalgiczna nowość, ale demonstracja tego, jak nostalgię można zapakować w funkcjonalny, choć głęboko wadliwy produkt.

Urok niedoskonałości

Charmera jest sprzedawana w wersji zaślepionej, co oznacza, że kupujący nie wybierają otrzymanego projektu, co dodaje do zakupu element zaskoczenia (i potencjalnego rozczarowania). Strategia ta w połączeniu z częstymi brakami w magazynie tworzy sztuczny niedobór, który stymuluje popyt. Atrakcyjność aparatu polega raczej na jego zachęcającej do rozmowy konstrukcji, a nie na możliwościach fotograficznych. To zabawny dodatek, który wzbudza ciekawość, nawet jeśli tworzone przez niego obrazy są przezabawnie kiepskie.

Specyfikacje

Charakterystyka Charmery jest tak minimalna, jak jej rozmiar:

  • Rozdzielczość zdjęcia: 1,6 megapiksela (1449×1080 pikseli)
  • Rozdzielczość wideo: 1440 x 1080 przy 30 kl./s
  • Rozmiar czujnika: 1/4 cala
  • Obiektyw: 35 mm, f/2.4
  • Pamięć: karta microSD

Dane techniczne potwierdzają, że Charmera to zabawka, a nie poważny aparat. Mała matryca i kiepski obiektyw dają obraz ziarnisty, pozbawiony nasycenia i ledwo rozpoznawalny.

Produkcja i marketing

Charmera nie jest produkowana przez samą firmę Kodak; firma udziela licencji na swoją nazwę firmie RETO Production z siedzibą w Hongkongu, która specjalizuje się w aparatach w stylu retro. Model biznesowy RETO Production opiera się na sztucznie stworzonym niedoborze i marketingu „ślepej skrzynki” w celu zwiększenia sprzedaży, a strategia ta okazała się zaskakująco skuteczna. Urządzenie często się wyprzeda, mimo że firma może celowo ograniczać dostawy, aby wywołać szum.

Jakość obrazu i łatwość obsługi

Jakość obrazu Charmery jest fatalna według wszelkich współczesnych standardów. Zdjęcia wyglądają, jakby zostały zrobione zepsutym aparatem cyfrowym z lat 90-tych. Czujnik 1/4 cala przechwytuje minimalną ilość światła, co skutkuje ziarnistym i rozmytym obrazem. Materiał filmowy jest również kiepski i przypomina nagrania z kamer internetowych z początku XXI wieku.

Pomimo tych niedociągnięć Charmera jest zaskakująco łatwa w użyciu. Zawiera pamięć microSD, port USB-C do przesyłania plików oraz kilka podstawowych ustawień, w tym filtry i datowniki. Mały ekran jest wystarczająco funkcjonalny, aby kadrować zdjęcia, a urządzenie jest nawet wyposażone w fałszywy wizjer, który zapewnia estetyczny wygląd.

Werdykt

Kodak Charmera to okropny aparat, który okazuje się być zabawną zabawką. Za 35 dolarów jest to nowy, niedrogi produkt, który wywołuje dyskusję i zapewnia wyjątkowe wrażenia podczas fotografowania – takie, w którym nostalgia jest ważniejsza od jakości. Jeśli szukasz funkcjonalnego aparatu, Charmera Cię zawiedzie. Jeśli potrzebujesz dziwacznego fragmentu rozmowy, jest to zaskakująco skuteczny (i ironiczny) wybór.