Boty wygrały: w Internecie na pierwszy plan wysunęła się sztuczna inteligencja

9

Internet został stworzony dla ludzi. Za każdym żądaniem po obu stronach stoją ludzie. To porozumienie zostało złamane.

Według Cloudflare szala się przechyliła. Zautomatyzowani agenci generują 57,4% wszystkich globalnych żądań sieciowych. Ludzie są odpowiedzialni tylko za 42,6% 📉.

Dyrektor generalny Cloudflare, Matthew Prince, polemizował z tym scenariuszem. Przewidział, że stanie się to pod koniec 2027 r., a następnie na początku 2027 r.

„No cóż, stało się to szybciej” – napisał Prince w X 3 czerwca. Był zaskoczony. Ruch agentów rośnie tak szybko, że w tym miesiącu boty po raz pierwszy wyprzedziły ludzi.

Dane są „trochę zagmatwane” – przyznał Prince, ale kierunek jest jasny. Nie ma odwrotu.

Nie tylko zwykłe pająki

Nie myl ich ze starymi botami. Wiedzieliśmy o pająkach Google. Wiedzieliśmy o narzędziach zwiększających produktywność. Ponad dziesięć lat temu liczba zwykłych skrobaków przewyższała liczbę małych blogów. To była stara norma.

To jest coś innego.

Prince mówi o agencie AI. Kiedy poprosisz chatbota AI o „podsumowanie tej strony” lub „sprawdzenie cen”, wychodzi agent. Czyta witrynę. Generuje ruch.

Nie wygląda to na ruch, ponieważ niczego nie klikasz. Siedzisz tam, wpisujesz prośbę, podczas gdy tysiące niewidzialnych agentów surfuje po Internecie za Ciebie.

Ludzie wchodzą w głębokie interakcje. Boty często odwiedzają. Ilość kontra jakość. A dokładniej ilość zamiast połączenia.

Dane oznaczają, że strony internetowe odwiedza więcej agentów AI niż prawdziwych ludzi, nawet jeśli ludzie nadal wchodzą w interakcje częściej w trakcie sesji.

Geografia ma znaczenie

Liczby zmieniają się, jeśli opuścisz Amerykę Północną.

W Ameryce Północnej jest wiele botów, których ruch jest nastawiony na 68,6% ruchu agentów. Ale jeśli przyjrzysz się bliżej? Trend jest odwrotny. Na Środkowym Zachodzie Stanów Zjednoczonych to ludzie generują 54,5% ruchu. Większe regiony wydają się być zautomatyzowane. Małe miasteczka wydają się bardziej ludzkie.

Anomalie są dzikie. Gibraltar odnotowuje prawie 97% ruchu botów w godzinach szczytu. Takie miejsce działa na maszynach.

Kuba i Laos? Prawie odwrotnie. Ruch ludzki sięga 80% do 84%. Azja, Ameryka Południowa i Oceania jako całość są nadal zdominowane przez ruch ludzki, podczas gdy Europa i Afryka zmierzają w stronę maszyn.

Dlaczego Gibraltar? Kto wie. Może sektor finansowy? Czy może być coś innego? Internet jest obecnie dziwny.

Martwy Internet jest martwy? Albo żywy?

Być może pamiętasz teorię martwego Internetu. Zaczęło się od dziwnego pomysłu spiskowego pod koniec 2010 roku. Boty kontrolują wszystko. Fałszywi ludzie rozmawiają z fałszywymi ludźmi. Prawdziwi ludzie to duchy.

Wiele osób się wtedy roześmiało. Teraz? Trudniej odrzucić.

Dane nie mówią, że Internet jest „martwy” w sensie zombie. Mówią, że środek ciężkości się przesunął. Nie jesteśmy już większością użytkowników Internetu.

Czy to zmienia sposób, w jaki wędrujesz? Może. Być może nie. Ale cisza nie jest już pusta. Jest pełen głosów, które nie należą do nikogo.

Więc to czytasz, ale jest też coś innego. Czytelnik, który to czyta, jest szybszy od Ciebie.