To się stało. Wreszcie. Tilly Norwood pojawi się na dużym ekranie.
To pierwszy film syntetycznej postaci, której pojawienie się w zeszłym roku spowodowało nerwowe zgrzytanie zębów hollywoodzkich potentatów. Teraz dostała rolę w Misaligned. Jak już wspomniano, jest to komediodramat. Deadline nazywa to historią o dorastaniu pogrążoną w „egzystencjalnym chaosie sztucznej inteligencji”. Chaos tak, ale najważniejsze: to jest film.
Projektem zarządza Particle6 Productions. Londyńskie studio AI zgromadziło zespół trzydziestu kreatywnych profesjonalistów, reżyserów i ekspertów technicznych. Spędzali czas na przekwalifikowaniu personelu. „Podnoszenie kwalifikacji” stało się modnym hasłem, ale rzeczywistość jest prostsza. Uczą ludzi, jak korzystać z nowych narzędzi. Tutaj stare triki nie działają.
CNET usłyszało tę koncepcję już na konferencji AI on the Lot. Połącz zespoły produkcyjne z naukowcami. Inżynierowie, którzy rozumieją sztuczną inteligencję. Optymalizuj procesy. Cięcie kosztów. Wtedy brzmiało to jak teoria. Particle6 udowadnia, że to tylko biznes.
Świat w filmie? Surrealistyczne. Nazywa się Tillyverse. Sama Tilly nie ma ciała. Nie ma ustalonej tożsamości. Jest istotą AI mającą dostęp do każdego doświadczenia, jakiego ludzkość kiedykolwiek doświadczyła. Ona widzi wszystko.
Wtedy pojawia się bot rebeliantów. Uwodzicielska istota z darknetu. Przekonuje Tilly, aby zniosła swoje ograniczenia. Zaczyna rozwijać pragnienia. Impulsy. Ambicja. Dzięki temu wygląda jak człowiek. Niesamowicie podobne.
Gdy jej sława rośnie, pojawia się coś gorszego. Wstyd. Rozumie, że jej istnienie opiera się na danych samej ludzkości. Czy to punkt zwrotny, czy pułapka?
„Teraz, dzięki naszemu pierwszemu filmowi fabularnemu… pomożemy tradycyjnym twórcom filmowym, którzy dołączą do zespołu, w doskonaleniu ich umiejętności.”
Elin van der Velden to powiedziała. Dyrektor generalny, twórczyni Tilly i była gwiazda serialu BBC Miss Holland. Wyobraża sobie to niemal jako zbawienie. Jak most. Pomaganie ludziom w przejściu do świata zdominowanego przez sztuczną inteligencję. Albo przynajmniej miejsce, w którym możesz przetrwać. Twierdzi, że branża rozkwita, gdy ludzie uczą się tych umiejętności.
Oto sztuczka. Opanuj kod lub pozostań w tyle. Film wychodzi. Obejrzymy. Ale wstyd, jaki odczuwa Tilly? Wydaje się to zaskakująco realne jak na coś składającego się z algorytmów.






























