FBI i Apple krzyczą na siebie od tygodni. Wyglądało to na dramat rodzinny. Rodzice krzyczą, dzieci trzaskają drzwiami. Ale nie chodziło tu o Snapchata czy maniery przy stole. Chodziło o prywatność, władzę rządu i terroryzm.
Rząd wygrał. Przynajmniej w tym rozdziale.
FBI włamało się do iPhone’a jednego ze strzelców z San Bernardino. Otrzymali dane. Zrobili to przy pomocy hakerów, których nazwiska nie są powszechnie znane, ale udało im się dostać do środka.
Teraz pytania są głośniejsze niż krzyki.
Kto miał rację? Co znaleźli? Czy udostępnią ten hack? Co teraz zrobi Apple?
I główne pytanie: Jak dokładnie zhakowali iPhone’a?
Rzeczywistość odblokowania zablokowanego iPhone’a
Robert Siciliano, ekspert ds. kradzieży tożsamości i bezpieczeństwa telefonów komórkowych, twierdzi, że nie zna jeszcze szczegółów technicznych. Podejrzewa, że ich rozpoznajemy. W tym tkwi problem. Gdy metoda wycieknie, zacznie się rozprzestrzeniać.
Według NBC News FBI pomagała izraelska firma Cellebrite. Sekret zostaje ujawniony. To możliwe. FBI już powiedziało, że pomoże innym agencjom w przypadku zablokowanych telefonów.
Nie jest to zaskakujące, jeśli żyjesz w świecie technologii. Inżynierowie budują. Hakerzy niszczą rzeczy. Włamują się zazwyczaj przestępcy. Tym razem był to rząd.
Siciliano ujął to bez ogródek.
„Przy dowolnej technologii, czy to Microsoft, Android, iPhone firmy Apple – do cholery, może to być twój samochód, twój cholerny toster, twoja lodówka… przy każdej technologii można to obejść. Zawsze się da.”
Taki jest morał tej historii. Niezależnie od tego, jak bezpieczny jest Twój iPhone, ktoś będzie chciał go zhakować. Wyścig nigdy się nie kończy.
Jak hakerzy omijają zabezpieczenia iOS
Z technicznego punktu widzenia najlepszym sposobem na dostanie się do zablokowanego urządzenia jest podanie hasła. Wpisujesz liczby. Zyskujesz dostęp.
Ale hakerzy nie pytają grzecznie. Szukają luk w systemie operacyjnym. Szukają exploitów w Internecie. Trochę pracy. Niektórzy nie.
Celem jest ominięcie ekranu blokady.
Czasami jest to złożony algorytm. Czasami jest to domysł. Najważniejsze jest przedostanie się przez bramę.
Wiemy jak się chronić. Gramy w gry z zhakowanymi ptakami. Wiemy, jak to się robi.
- Chroń wszystko hasłami.
- Używaj silnych haseł.
- Unikaj niezabezpieczonego Wi-Fi.
- Chroń swoją sieć domową.
- Nie klikaj linków od przypadkowych książąt.
- Nie pokazuj swoich gadżetów w pociągu.
Co najważniejsze, zakładaj najgorsze. Załóżmy, że Twój telefon zostanie naruszony. Nie przechowuj na nim wrażliwych danych, chyba że jesteś w stanie poradzić sobie z ryzykiem.
Siciliano porównuje bezpieczeństwo cyfrowe do hali produkcyjnej. Nie można tak po prostu założyć kasku ochronnego i o nim zapomnieć. Nosisz to cały dzień. To proces.
„Bezpieczeństwo to proces… Nigdy nie ma 100% bezpieczeństwa i ochrony. I to się nigdy nie zmieni.”
Zmień więc hasło. Usuń te niewygodne selfie. Zrób to teraz. Zanim ktokolwiek się pojawi.
Metody wykorzystywania luk w zabezpieczeniach iOS
Nikt nie wie dokładnie, jak Cellebrite dostał się do iPhone’a Sayada Farooqa. FBI trzyma tę kartę blisko serca.
Najbardziej prawdopodobna metoda polega na wykorzystaniu luki w systemie operacyjnym iOS. Wiele filmów w Internecie to pokazuje. Nazywa się to exploitem dnia zerowego. Znajduje pęknięcie w kodzie, którego Apple jeszcze nie załatało.
Ale są też metody fizyczne.
Hakerzy mogą zresetować układy pamięci. Dzięki temu mogą podejmować wielokrotne próby wprowadzenia hasła. Zwykle telefon blokuje lub usuwa dane po zbyt wielu błędnych próbach. Resetowanie chipa resetuje ten licznik.
Instytut Inżynierów Elektryków i Elektroników sugeruje pięć potencjalnych sposobów, w jakie mogłoby to nastąpić.
Nie musimy znać dokładnego kodu, żeby poznać prawdę. Zamek nie jest niezniszczalny. Apple udowodnił to, walcząc z FBI. FBI udowodniło to, włamując się do telefonu.
Twoje dane są bezpieczniejsze niż myślisz. Są też mniej bezpieczne, niż można by się spodziewać.
Miej oczy otwarte. Zmień hasło ponownie. A potem znowu później.



























